Złoty Stok

Dała drugie życie Kopalni Złota w Złotym Stoku
autorka: Meg Szumska, pisarka, influencerka, prezeska Kopalni Złota w Złotym Stoku
Elżbieta Szumska – są ludzie, którzy wykonują swoją pracę.
Są też tacy, którzy z pracy swojego życia tworzą coś znacznie większego. Elżbieta Szumska należy właśnie do tych drugich.
Kiedy myślimy o Złotym Stoku, o jego historii, kopalni, złocie i podziemnych korytarzach, trudno oddzielić tę historię od jej nazwiska. Bo przez lata Elżbieta nie tylko prowadziła biznes w branży turystycznej – ona stała się jedną z najważniejszych osób w kraju, kreującej trendy podróżnicze i kierunek rozwoju turystyki.
Jej historia ze Złotym Stokiem zaczęła się w 1981 roku gdy przeprowadziła się na te ziemie. Później, w 1996 roku, została przewodniczką w Kopalni Złota. I właśnie wtedy zaczęła się droga, która miała zmienić nie tylko jej życie, ale także los całego miasta.
W 1999 roku zdecydowała się wydzierżawić Kopalnię. Dwa lata później wykupiła jej udziały. To nie była bezpieczna decyzja. To było ryzyko, odwaga i wiara, że miejsce, które dla wielu mogło być tylko starymi, zapomnianymi wyrobiskami, może dostać drugie życie.
I dostało.
Elżbieta miała niezwykłą umiejętność dostrzegania potencjału tam, gdzie inni widzieli przede wszystkim trudności.
Zamiast pozwolić, żeby historia została zamknięta w książkach i archiwach, wyprowadziła ją do ludzi.
Zamiast pozwolić, żeby kopalnia była jedynie zabytkiem, uczyniła z niej miejsce spotkania z historią.
Zamiast opowiadać o Złotym Stoku jako o mieście, które kiedyś miało swoje pięć minut, zaczęła budować jego przyszłość.
I robiła to po swojemu.
Z ogromną energią.
Z uporem.
Czasem pewnie ku zdziwieniu innych.
Czasem wbrew temu, co wydawało się rozsądne.
Ale zawsze z przekonaniem, że warto.
Bo Elżbieta Szumska nie jest tylko właścicielką Kopalni Złota. Jest jej gospodarzem, strażnikiem pamięci, ambasadorką Złotego Stoku i — przede wszystkim — człowiekiem, który potrafił zarazić innych swoją wiarą w to miejsce.
Przez lata przez kopalnię przewinęły się setki tysięcy ludzi. Przyjeżdżali z bliska i z daleka. Niektórzy przyjechali raz. Inni wracają po latach. Jeszcze inni przyprowadzają dziś swoje dzieci, bo sami byli tutaj jako dzieci.
I w tym jest chyba największa miara tego, co udało się stworzyć. Bo atrakcję turystyczną można zbudować.
Można wyremontować budynki, przygotować trasę, postawić tablice i zrobić reklamę. Ale miejsca z duszą nie da się stworzyć samymi pieniędzmi.
A Kopalnia Złota tę duszę ma.
Jest w niej historia ludzi, którzy przez wieki schodzili pod ziemię w poszukiwaniu złota. Jest pamięć górników. Jest tajemnica. Jest legenda. Jest trochę strachu i mnóstwo ciekawości.
Ale jest w niej również coś jeszcze.
Jest kawałek życia Elżbiety Szumskiej.
Jej pracy, pomysłów, odwagi, nieprzespanych nocy, sukcesów, porażek i nieustannego przekonania, że zawsze można zrobić coś jeszcze.
Za tę wytrwałość.
Za odwagę podejmowania decyzji, których inni bali się podjąć.
Za miłość do Złotego Stoku.
Za ocalanie lokalnej historii i przekazywanie jej kolejnym pokoleniom.
Za stworzenie miejsca, które stało się wizytówką miasta.
I właśnie za to chcemy dziś podziękować Elżbiecie Szumskiej.
Za to, że uwierzyła w miejsce, w które nie każdy potrafił uwierzyć.
Za to, że przez tyle lat nie pozwoliła, aby jego historia zgasła.
I za to, że dzięki niej, kiedy dziś wypowiadamy słowa „Złoty Stok”, myślimy nie tylko o złocie.
Myślimy o miejscu, do którego chce się wracać. Elu, dziękujemy.
