Kiedy emocje są na pierwszym planie, łatwo przeoczyć sprawy formalne. A jednak rozwód to także praktyczna część życia. Im bardziej przygotujemy się do niej zawczasu, tym mniej chaosu pojawi się później.
Na początek dobrze jest zgromadzić podstawowe dokumenty: akt małżeństwa, akty urodzenia dzieci, dokumenty dotyczące wspólnego majątku, umowy kredytowe, informacje o oszczędnościach czy polisach. Nie chodzi o to, żeby znać wszystkie przepisy, lecz o to, aby w sądzie czy u prawnika nie tracić czasu na szukanie podstawowych danych.
Porządkowanie dokumentów ma też wymiar psychiczny. Kiedy układamy papiery, zaczynamy układać w głowie własną historię. To trudne, bo każdy dokument – wspólny kredyt, umowa kupna mieszkania, polisa – przypomina o planach, które miały trwać. Ale właśnie przejście przez ten etap sprawia, że odzyskujemy poczucie sprawczości.
Warto też spisać pytania, które chcemy zadać osobie prawniczej:
– Co będzie z mieszkaniem?
– Jak wygląda kwestia alimentów?
– Jakie są możliwości opieki nad dziećmi?
Takie przygotowanie oszczędza później niepewności i daje większy spokój w rozmowie z profesjonalistą.
